Dom Kereta w Warszawie: Najwęższy Dom na Świecie i Jego Architektura

Gdyby domy mogły brać udział w konkursie Mister Universe, Dom Kereta w Warszawie z pewnością zgarnąłby złoty medal w kategorii najwęższy tułów. Ten architektoniczny cud, wciśnięty pomiędzy dwie kamienice na warszawskiej Woli, nie tylko łamie konwencje budownictwa mieszkaniowego, ale też zasady fizyki, ergonomii i zdrowego rozsądku. A mimo to — zachwyca. Choć jego szerokość w najwęższym miejscu to zaledwie 92 centymetry, to zakres emocji, jakie wzbudza, jest zdecydowanie szeroki. Zmieść się i przeczytaj, bo będzie ciasno (ale ciekawie)!

Jak to się zaczęło, czyli od idei do igły między kamienicami

Dom Kereta swoją nazwę zawdzięcza izraelskiemu pisarzowi Etgarowi Keretowi, który został pierwszym rezydentem tej miniaturowej przestrzeni. Pomysł narodził się w głowie polskiego architekta Jakuba Szczęsnego z grupy Centrala. Inspiracją była trudna, poraniona historia Warszawy z licznymi pustkami i niszami w zabudowie miejskiej. Szczęsny chciał pokazać, że nawet taka wąska przestrzeń może stać się domem – dosłownie i metaforycznie.

Wąsko, węziej… Keret!

Rozpiętość wewnętrzna domu waha się od 92 cm do 152 cm – czyli miejsca więcej niż w samolotowej toalecie, ale mniej niż w niejednej szafie wnękowej. Mimo mikroskopijnych wymiarów w środku zmieściło się wszystko, co teoretycznie potrzebne do życia: łóżko, mikro-kuchnia, toaleta, prysznic i… schody o kącie nachylenia, który przyprawi cię o zawrót głowy. Całość ma trzy poziomy, a na górze znajdują się okna (jakby mieszkańcowi nie brakowało przestrzeni, to jeszcze może z zazdrością zerkać na szerokie ulice).

Minimalizm level: hard

Dom Kereta od początku miał pełnić funkcję artystycznego manifestu i przestrzeni rezydencjalnej dla twórców z całego świata. Ale co to właściwie oznacza? Ano tyle, że każdy metr kwadratowy został zaplanowany z chirurgiczną precyzją. Nie ma tu miejsca na zbędne firany, stojaki na buty czy kapcie w kratkę. Tu nawet herbatnik spadający z talerza trafia jednocześnie w kuchnię, salon i łazienkę. To miejsce zmusza do życia w duchu zen, ograniczając posiadanie do absolutnego minimum – i o to właśnie chodziło autorom projektu.

Dom manifest, czyli architektura z przesłaniem

Wbrew pozorom, Dom Kereta nie miał być jedynie przedmiotem do robienia selfie. To manifest architektoniczny, który mówi: Hej, przestrzeń miejska to nie tylko wieżowce i apartamentowce, ale też eksperyment, emocja i sztuka. Budynek został oficjalnie zarejestrowany jako instalacja artystyczna, bo zgodnie z polskim prawem nie spełniał norm minimalnej powierzchni użytkowej domu mieszkalnego. Ale kto by się przejmował takimi drobiazgami, gdy jest się najwęższym domem na świecie?

Z wizytą u Kereta — można, ale zadzwoń wcześniej

Dom Kereta jest otwarty dla zwiedzających – choć, uwaga, nie znaczy to, że tłum turystów wejdzie drzwiami frontowymi jak do muzeum. Zwiedzanie odbywa się wyłącznie po wcześniejszym umówieniu się i w niewielkich grupach. Trudno się dziwić — przy czterech osobach jednocześnie w środku można spokojnie zorganizować zawody w bezdechu z miejsca do miejsca.

Zainteresowanie jest ogromne, bo Dom Kereta stał się prawdziwą ikoną nowoczesnej, artystycznej Warszawy. No i kto by odmówił sobie przyjemności zobaczenia miejsca, które zmieściło cały świat pisarza na nieco ponad 4 metrach kwadratowych podłogi?

Dom Kereta nie tylko fascynuje, ale też inspiruje. Pokazuje, że mniej naprawdę może być więcej – bardziej kreatywne, bardziej zaskakujące i bardziej ludzkie. W czasie gdy urbanistyka coraz częściej przypomina kopiuj-wklej z podręcznika dewelopera, taka architektoniczna anomalia to prawdziwe świeże powietrze (i to nie tylko przez wywietrznik). To dzieło sztuki, które można zamknąć jednym zamkiem – i otworzyć tysiące myśli.

Przeczytaj więcej na:https://dom-i-wnetrze.pl/dom-kereta-w-warszawie-najciekawszym-budynkiem-na-swiecie/

Gdyby domy mogły brać udział w konkursie Mister Universe, Dom Kereta w Warszawie z pewnością zgarnąłby złoty medal w kategorii najwęższy tułów. Ten architektoniczny cud, wciśnięty pomiędzy dwie kamienice na warszawskiej Woli, nie tylko łamie konwencje budownictwa mieszkaniowego, ale też zasady fizyki, ergonomii i zdrowego rozsądku. A mimo to — zachwyca. Choć jego szerokość w…