Tortellini Biedronka: Sprawdź Smak, Ceny i Opinie Klientów
- by admin
Tortellini z supermarketu? Brzmi jak kulinarne ryzyko, prawda? A jednak! Nawet największym niedowiarkom potrafi zakręcić się łza w oku, kiedy spróbują kawałka włoskiego nieba… z plastikowego opakowania. Nasi bohaterowie? Tortellini Biedronka – bohaterowie niejednej kolacji, ratunek dla studentów, singli i zapracowanych rodziców. Ale czy rzeczywiście warto po nie sięgnąć? Postanowiliśmy sprawdzić, co kryje się pod wieczkiem tego popularnego dania. Uwaga – będzie smacznie, subiektywnie i z przymrużeniem oka!
Włoska uczta w kartoniku
Tortellini od zawsze kojarzyły się z elegancką kolacją we włoskiej trattorii, najlepiej gdzieś na wzgórzach Toskanii. Jednak nie każdego stać na bilet lotniczy i kieliszek chianti za 50 zł. Wtedy do akcji wkraczają gotowe tortellini – konwencjonalne, szybkie i, co istotne, dostępne tuż za rogiem. Tortellini Biedronka dostępne są zwykle w chłodniach przy makaronach i serach – niepozorne opakowania, które potrafią zaskoczyć smakiem.
Dostępne są różne warianty – z serem, mięsem, szpinakiem. Czyli coś na każdą zachciankę podniebienia. Co ciekawe, skład tych makaronowych zawijasów jest całkiem przyzwoity. Wiadomo – trochę konserwantów i polepszaczy smaku się znajdzie, ale nie jest to „chemiczna bomba”. Zdecydowanym plusem jest też to, że produkt jest gotowy w kilka minut. Idealny wybór, gdy Twój żołądek właśnie ogłasza stan wyjątkowy.
Jak to smakuje, czyli test kubków smakowych
Możesz się śmiać, ale wielu smakoszom naprawdę zdarzyło się pomyśleć: „O rany, to naprawdę dobre!”. Tortellini Biedronka nie mają może ambicji gwiazdek Michelin, ale spokojnie mogą stanąć w szranki ze swoim restauracyjnym (i zdecydowanie droższym) kuzynem. Makaron jest miękki, ale nie rozgotowany, farsz – całkiem wyrazisty. Największym przebojem okazuje się wersja z serem i szpinakiem – lekka, ale treściwa. Jeżeli dodasz do tego odrobinę oliwy, parmezanu i kilka pomidorków koktajlowych, możesz spokojnie udawać, że jesteś na randce w Rzymie.
Co ciekawe, dla wielu klientów ogromnym plusem jest fakt, że da się je przygotować nawet nie mając czajnika elektrycznego, patelni ani garnka. Wystarczy mikrofalówka! I choć w ten sposób nie zapewnisz sobie chrupiących brzegów makaronu, to nadal jest to jeden ze smaczniejszych „fast foodów” w stylu italiano.
Portfel Ci podziękuje – ceny tortellini
No dobrze, przejdźmy do rzeczy, którą każdy konsument – zwłaszcza przed wypłatą – docenia najbardziej. Cena. I tutaj Biedronka nie zawodzi. Za paczkę tortellini zapłacisz średnio między 6 a 9 zł, w zależności od nadzienia, gramatury i aktualnych promocji. Jeśli trafisz na okazję typu „2 w cenie 1”, możesz mieć włoską kolację za grosze. A w obecnych czasach – to luksus, który smakuje jeszcze lepiej.
Oczywiście, w porównaniu do luksusowego, świeżo wyrabianego makaronu za 30 zł porcja, różnica jest kolosalna. Ale porównując smak i jakość do ceny, tortellini z Biedry spokojnie może zostać królem tygodnia obiadowego. Bez urazy dla pizzy z zamrażarki.
Klienci mówią: no, całkiem „mamma mia!”
Nie musisz wierzyć nam na słowo – wystarczy zajrzeć do opinii klientów w Internecie. „Nie spodziewałam się, że takie tortellini z dyskontu mogą mi tak zasmakować!”, pisze jedna z użytkowniczek. Inni chwalą łatwość przygotowania i możliwość eksperymentowania z dodatkami. W sosie pomidorowym smakują inaczej niż w śmietanowym, a z bazylią i parmezanem to już zupełnie inna bajka gastronomiczna.
Pojawiają się oczywiście też głosy krytyki – „za mało sera”, „za mdłe bez przypraw”, „dlaczego paczka nie ma 2 kg?” – jak widać, oczekiwania są ogromne. Ale trzeba przyznać, że za tę cenę i szybkość przygotowania, tortellini zdobywają serca fanów (i żołądki!) z zaskakującą skutecznością.
Czy warto? – nasze zdanie
Podsumowując – jeśli nie jesteś właścicielem włoskiej restauracji z własną pastą, a jednocześnie marzysz o chwilowym transporcie duchowo-kulinarnym do Bolonii, tortellini Biedronka to całkiem niezły wybór. Nie udają czegoś, czym nie są. Nie mają etykiety bio-organicznie-ręcznie-lepionego-cudem-w-łoskim-domu. Ale nadrabiają smakiem, dostępnością i tym, że nie zrujnują Twojego budżetu.
Makaron, który mówi „prego” nawet z półki chłodniczej? Cóż, świat się zmienia, a z nim nasze gusta. Dziś już nie trzeba jechać do Rzymu, by poczuć autentyczny włoski smak – wystarczy kilka złotych, rondel z wodą i… trochę wyobraźni.
Tortellini z supermarketu? Brzmi jak kulinarne ryzyko, prawda? A jednak! Nawet największym niedowiarkom potrafi zakręcić się łza w oku, kiedy spróbują kawałka włoskiego nieba… z plastikowego opakowania. Nasi bohaterowie? Tortellini Biedronka – bohaterowie niejednej kolacji, ratunek dla studentów, singli i zapracowanych rodziców. Ale czy rzeczywiście warto po nie sięgnąć? Postanowiliśmy sprawdzić, co kryje się pod…